Prasa o Grzegorzu Niemczuku

Niezwykle trudno jest znaleźć właściwe superlatywy, aby opisać grę takiego muzyka jakim jest Grzegorz Niemczuk – jego znakomitą technikę, osobistą, tak głęboko wciągającą interpretację, jego charyzmę oraz zdolność do nawiązania bliskiego kontaktu z publicznością. Przy tym wszystkim, to nie jego perfekcja stoi w centralnym miejscu, lecz muzyka wraz z jej najgłębszym przekazem. Kai Stoveland, Lindesnes Avis, 18.10.2017
Co nam przyniósł Wysłannik z Kraju Chopina?

Od pierwszego utworu – Mazurka op. 17 nr 4, który wypełnił salę niczym westchnienie, pianista otulił nas atmosferą nostalgii i poezji. Wysłannik z kraju Chopina zaprezentował recital opatrzony własnym komentarzem, wyrażając swoją miłość i szacunek do muzyki wielkiego Polaka. Podczas wykonania Nokturnu b-moll op. 9 nr 1 Niemczuk w pełni opanował fortepian, a jego wyśmienite rubato udowodniło głębokie zrozumienie tradycji muzyki jego kraju. Niezwykle popularny Nokturn Es-dur op. 9 nr 2 zabrzmiał wzniośle, szlachetnie, ukazując najwyższe piękno. Następnie usłyszeliśmy Etiudę C-dur op. 10 nr 1 – z głębokim i potężnym basem nad którym, niczym tęcza, ukazywały się wspaniałe pasaże prawej ręki. Słuchając Etiudy c-moll op. 10 nr 12 "Rewolucyjnej" dogłębnie zrozumieliśmy wielką miłość Niemczuka do swojego kraju, wyrażoną w pełnej pasji melodii oraz falującym basie. Następnie zabrzmiał Nokturn c-moll op. 48 nr 1, wyważony w emocjach oraz wspaniale kontrolowany doskonałą techniką. Pierwszą część zakończyło Scherzo nr 2 b-moll op. 31. Była to niezwykle przekonująca interpretacja o wspaniale przeprowadzonej formie. Pianista w przepiękny sposób wydobył esencję ukrytej w tym utworze historii, prezentując znakomitą i poruszającą wirtuozerię.
Drugą część recitalu rozpoczął cykl 4 Mazurków z opusu 30. Niemczuk wyjaśnił nam, że mazurki, poprzez swoją intymność, mogą być uważane jako dziennik Chopina. Po czym wykonał je w taki sposób, że czuliśmy się, jakby czytał dla nas fragmenty tego wzruszającego pamiętnika. Pianista znakomicie cieniował niuanse światłocienia oraz swoją uduchowioną interpretacją wprowadził nas w poetycki nastrój. Niepowtarzalne rytmy mazurka w wykonaniu Niemczuka ukazały ciepłą czułość polskiej ziemi.
Zwieńczeniem tego wieczoru była Sonata h-moll op. 58. Część pierwsza, która swoim rozmiarem i ładunkiem emocjonalnym mogłaby być utworem samym w sobie, została zaprezentowana przez pianistę w niezwykle szczery sposób. Drugi temat był olśniewająco piękny, pełen elegancji i głębokiej szczerości w wyrażaniu słodyczy chopinowskich melodii.
Druga część lśniła eleganckim blaskiem oraz przepełniona była wydobytą przez pianistę polifonią. Część trzecia zabrzmiała w wykonaniu Niemczuka niczym szczere wyznanie samego Chopina, pełne niezwykłej ekspresji. Odczuliśmy, jakby razem z Niemczukiem sam Chopin był obecny w sali koncertowej: rozmarzony, nostalgicznie wędrujący i poszukujący... W części czwartej Niemczuk porwał się we wzburzony pęd pełen uczuć, olśniewających pasaży i demonicznego basu. To wszystko ukazało nam szczere chopinowskie uczucia, doprowadzając do mistrzowskiego i uroczystego zakończenia! Nobuko Fujimaki, Chopin Magazine, Tokio, sierpień 2017.
Grieg piękny – ale Chopin przecudny...
autor: Rolf Kristiansen, Akers Avis, 15.02.2017

Powiedzmy sobie jasno i wyraźnie – muzyki Edwarda Griega i Fryderyka Chopina, wykonanej przez polskiego wirtuoza fortepianu Grzegorza Niemczuka, z niczym nie da się porównać.
W pełni zapełniona sala od początku rozkoszowała się mistrzowskim wykonaniem Do wiosny – z opusu 46 nr 6 z Utworów lirycznych, utworu wykonanego przez Niemczuka bardzo czule, ostrożnie i do tego stopnia "bosko", że większość z nas nigdy nie miała wcześniej możliwości takiej interpretacji usłyszeć. Wykonując poszczególne utwory, Niemczuk wykazał się solidną wiedzą o Edwardzie Griegu – zarówno jako o kompozytorze, jak i o człowieku. Z szacunkiem powiedział, że w żaden sposób nie będzie nawet próbować mówić Norwegom o przesłaniu muzyki Griega.
"Czułbym się tak samo, gdyby ludzie z zagranicy przyjeżdżali do Polski mówić o Chopinie", powiedział skromnie się uśmiechając.
Recital kontynuował Norweskim Marszem Weselnym z opusu 19 nr 2, podczas którego publiczność mogła wręcz "zobaczyć" zarówno orszak weselny, jak i otaczający go tłum!
Następnie zagrał uroczysty Dzień Ślubu w Troldhaugen z opusu 65 nr 6., po którym przeszedł do olśniewającego finału suity "Peer Gynt", proponując publiczności prawdziwie pełnokrwiste wykonanie "Tańca arabskiego"!
W dalszej kolejności pianista przedstawił własną interpretację "Pieśni Solwejgi" – utworu, który zawiera w sobie wszystkie emocje związane z miłością i tęsknotą, którego muzyka porusza najczulsze struny serc słuchaczy.
Niemczuk kontynuował recital wykonując kolejne części suity "Peer Gynt" z opusu 46. Najpierw zagrał "Poranek" – ostrożnie, ale nawet przez moment nie tracąc kontroli nad intonacją, i podobnie zrobił w "Śmierci Azy", która z kolei zabrzmiała silnie i dramatycznie. Natomiast w "Tańcu Anitry" zdawało się wręcz, że publiczność wspólnie z pianistą tańczy przez cały czas trwania muzyki. A gdy zagrał finałowy utwór "W Grocie Króla Gór", to zdawało się wręcz, że sam Król Gór osobiście postanowił przybyć do Stovner Church, by spędzić tam trochę czasu!
Emocje
Historia Polski – okupacja, poniżenie, tłamszenie powstań, nie wspominając dumnej walki o wolność – to wszystko znajduje odzwierciedlenie w muzyce Chopina. Gdy Grzegorz Niemczuk zagrał kilka monumentalnych utworów Chopina stało się oczywiste, że pianista w pełni świadomy jest relacji łączącej historię jego kraju z muzyką Chopina.
W prelekcji poprzedzającej wykonanie tych utworów myślał i mówił o stylu kompozytora wręcz w taki sposób, jakby znał go osobiście. W przeciwnym razie jak mógłby najpierw zaprezentować Nokturn Es-dur op. 9 nr 2 aż z taką pasją, ale i zarazem bólem, albo też dwie Etiudy z opusu 10, nr 1 C-dur i nr 12 c-moll (prawdziwie "Rewolucyjnej Etiudy"), która jest tak dramatyczna, że w trakcie jej wykonania dłonie Niemczuka uderzały w klawiaturę fortepianu z siłą mogącą sprowadzić dźwięki kościelnych organów jedynie do tła!?
Utwór grany jest prawą ręką na tle technicznie "wybijanych" szesnastek w lewej ręce. Poraziło to wręcz publiczność, przywołując historię rosyjskiej okupacji i niekończącą się walkę narodu polskiego. Wykonanie nie nawiązywało więc jedynie do modlitwy kompozytora: "Boże, jeśli naprawdę istniejesz, to dlaczego pozwalasz, by coś takiego przytrafiało się mojej ojczyźnie?!". ".
Polskość w jego sercu
W trakcie recitalu znalazło się też miejsce na lżejszą muzykę: Grande Valse Brillante F-dur op. 34 nr 3, w radosny sposób przywołującego nadzieję, a po nim wykonaną w podobnym stylu Fantazję-Impromptu cis-moll op. 66. Scherzo (czyli po włosku "żart") b-moll op. 31 nr 2, tak naprawdę wcale nie jest aż tak bardzo radosne – z ponurego i pogrzebowego nastroju stopniowo zmierza ku dźwiękom przepełnionych miłością, nawet jeśli co nieco o charakterze dramatycznym.
Oficjalny program zakończył się tańcem podkreślającym dumę Polaków: Polonezem As-dur op. 53 nr 6, zwanym Heroicznym. Po całkowicie zasłużonej owacji na stojąco Niemczuk wykonał jeszcze bisy.
Na zakończenie trzeba stwierdzić: jedynie osoba, która myśli i czuje jak Chopin, może grać Chopina właśnie w ten sposób. Chopina: francusko-polskiego artystę fortepianu, którego ciało zostało pochowane w Paryżu, ale jego serce w kościele Świętego Krzyża w Warszawie. Recital Grzegorza Niemczuka w Stovner Church (Norwegia), 12.02.2017.
Tournée pianisty Grzegorza Niemczuka okazało się wielkim sukcesem. Artysta zaprezentował się w Porto Alegre, Campos de Jordão, Kurytybie, São Paolo i Florianópolis. Publiczność nagrodziła jego wielki talent owacjami i brawami na stojąco. Tak ciepłe i spontaniczne przyjęcie już podczas pierwszego pobytu w Brazylii wywołało w Grzegorzu wielkie emocje i zrodziło pragnienie jak najszybszego powrotu /do Ameryki Południowej - przyp. tłum./. A jako że czynione są właśnie plany na rok 2015… Tournée Grzegorza Niemczuka, culturapolonesasp.com.br, 26.11.2014
W miniony piątek, 14. listopada, miałem zaszczyt uczestniczyć w błyskotliwym występie polskiego pianisty Grzegorza Niemczuka w siedzibie AMECampos*. Zanim przejdę do jakichkolwiek komentarzy wspomnę, iż zgodnie z informacją zawartą w kalendarium wydarzeń słuchaliśmy recitalu pianisty wielokrotnie wyróżnianego w trakcie swojej - rozpoczętej kilka lat temu - kariery, między innymi nagrodą "International Carnegie Hall Concerto Debut Competition”, której nigdy wcześniej nie przyznano żadnemu polskiemu pianiście. Możemy też potwierdzić wszystko to, co zostało napisane o nagrodzonym muzyku: "jego wirtuozeria jest olśniewająca, a interpretacja naznaczona płynnością o szerokim wachlarzu kolorystycznym dźwięków”. Klimat oczarowania widoczny był podczas całego występu. Dominowało zwłaszcza to, co zauważyłem wśród publiczności i co sam mogłem odczuć: silne emocje w czasie otwierającej recital przepięknej interpretacji Scherza b-moll opus 31 Chopina. Utwór ten, o wielkim pięknie melodycznym, wymaga od wykonawcy ogromnej i niesamowicie precyzyjnej, gigantycznej wręcz techniki wirtuozowskiej, zawierającej przy tym bardzo trudną dynamikę wynikającą z ogromnych kontrastów (od forte do pianissimo); Niemczuk poradził sobie doskonale i z jednym, i z drugim. Dzięki przytulnej atmosferze sali, w której odbywał się recital, Grzegorz opowiedział nam trochę o życiu i dziełach Chopina oraz innych kompozytorów, których utwory znalazły się w programie. Także, jeśli chodzi o Mazurki, zaskoczył nas propozycją, by spróbować "wejść" w historię kompozycji niczym do pojazdu, którym się podróżuje. Było to bardzo piękne doświadczenie, dla mnie bez precedensu. Na zakończenie pragnę powiedzieć, że oczekiwaną "wisienką na torcie” był Menuet G-dur opus 14 nr 1 Paderewskiego - utwór prosty i elegancki, skomponowany pod silnym wpływem Mozarta, nasycony także pięknymi elementami muzycznymi zaczerpniętymi z polskich tańców ludowych. Został wykonany równie pięknie, jak wszystkie poprzednie kompozycje. Byłoby wspaniale, gdyby Grzegorz Niemczuk mógł częściej przyjeżdżać do Campos do Jordão. Bravissimo, Grzegorz!
* Stowarzyszenie Przyjaciół miejscowości Campos do Jordão Airton R. A. Silva, Młode Talenty - Grzegorz Niemczuk, Crítica Cultural – Magda Tagliaferro, 18.11.2014
Zachwycający! Tak brzmi najkrótsza recenzja z koncertu, którego mieliśmy okazję wysłuchać we wtorek w Trzebnickim Pałacyku na Leśnej. Słoneczny chłopiec z Tychów – Grzegorz Niemczuk zaprezentował wszelkie barwy muzyki. Dźwięki słane z klawiatury fortepianu płynęły wprost do naszych serc.
(...) Swą wielką chęcią i radością grania w pełni potwierdził, że jest "czarodziejem fortepianowego uśmiechu". Władysław Ruszkiewicz, NOWa Gazeta Trzebnicka, nr 40, 30.09-6.10.2014
Jak można się domyślać kulminacyjnym punktem programu była jednak część druga koncertu - na estradzie pojawił się nie kto inny, jak sam Grzegorz Niemczuk, który słynnym I Koncertem fortepianowym Piotra Czajkowskiego Festiwal definitywnie zakończył.
Grzegorz Niemczuk w roku 2009 także był laureatem "Estrady Młodych". Wtedy jednak podczas koncertu finałowego w Słupsku nie zagrał. Niefortunnie termin występu pokrywał się z zaplanowanym recitalem w Australii, na który już wcześniej miał podpisany kontrakt i to po prostu uniemożliwiło mu występ w Polsce.
Teraz, po pięciu latach, do Słupska jednak powrócił. I to w stylu, jak na pianistę jego formatu przystało. Po tegorocznym recitalu w Norwegii (gdzie nb. wraca już wkrótce i wg niepotwierdzonych jeszcze źródeł jednorazowy koncert zamienić się może w trasę koncertową), jak i po niezapomnianym występie w gliwickiej Palmiarni i w Żelazowej Woli mieliśmy ponownie okazję posłuchać jego gry na żywo. Towarzyszyła mu Sinfonia Baltica pod dyrekcją Bohdana Jarmołowicza (…).
Wspominałem kiedyś, że o występach Niemczuka pisać niezwykle trudno... Bo za pomocą muzycznego czy też muzykologicznego "szkiełka i oka" niczego się nie wyjaśni ani nie zrozumie. Lepiej już chyba odwoływać się do ekspresji i emocji, ale jednak i tutaj takie słowa, jak chociażby magia, potęga, energia czy radość o jego interpretację zaledwie tylko zahaczają...
Czym podbija zatem Niemczuk publiczność? W jaki sposób - praktycznie tuż po dotknięciu klawiatury - hipnotyzuje i błyskawiczne skupia na sobie uwagę słuchaczy? Jedno jest pewne - na pewno nie tylko techniką i wirtuozerią. Sprowadzenie artyzmu Grzegorza Niemczuka wyłącznie do warsztatu pianistycznego byłoby w moim odczuciu niegodnym uproszczeniem. Samo z siebie nasuwa się więc pytanie, co takiego wyróżnia go spośród innych pianistów, czym zachwyca i czym zniewala? Charyzmą? Wrażliwością na muzykę? Otwarciem na świat? Na ludzi? Ekspresją i niezakłamanym wyrażaniem uczuć za pomocą dźwięków instrumentu (chciało się by wręcz użyć tutaj wyrażenia "emocjonalnym ekshibicjonizmem")? Zapewne wszystkim tym po trochu, ale to i tak zdecydowanie zbyt mało, by nawet w niewielkiej części oddać słowami tę niezwykłą atmosferę, którą wyczarowuje podczas występu (ale może Czarodzieje - zwłaszcza ci z Tych - tak po prostu już mają?...).
Jakiś czas temu na jednym z popularnych portali społecznościowych natknąłem się na post, w którym Niemczuk o przygotowaniach do tego występu wspominał. Pisał m.in., że to dla niego "zadanie" wyjątkowe i wzruszające, ponieważ już od dzieciństwa muzyka żadnego innego kompozytora nie przemawiała do niego i nie była mu tak bliska, jak właśnie ta Czajkowskiego...
Wspomniany post rzuca również odrobinę światła na proces przygotowywania się do występów "à la Niemczuk". Pianista wspominał w nim, że przygotowanie Czajkowskiego poprzedziła próba (oczywiście na ile było to tylko możliwe) poznania i zbliżenia się do kompozytora. Ale nie na zasadzie "Co? Kto? Gdzie? Kiedy?", tylko raczej "Co czuł? Jaki naprawdę był? Jakim stanom emocjonalnym ulegał (depresja - smutek - nadzieja - walka)?"... Dlatego też najpierw czytał powieści i poznawał autorów, którymi Czajkowski się fascynował, wnikał w świat kultury współczesnej kompozytorowi, później zapoznawał się z opracowaniami muzykologicznymi, by na koniec na tej podstawie wypracować współczesną, indywidualną, w pełni własną interpretację. Ireneusz Szczepaniak, PortalKatowicki.pl, 12.09.2014
Blisko dwugodzinny recital charyzmatycznego Grzegorza Niemczuka został przyjęty – jak zawsze – entuzjastycznie. Program wieczoru skonstruowany został w bardzo ciekawy i przemyślany sposób: Grzegorz Niemczuk wykonał bowiem kompozycje F. Chopina, zestawiając je z utworami innych twórców, którzy inspirowali się wielkim Polakiem.
Młody artysta, niezmiennie urzekający publiczność swoim perfekcyjnym warsztatem technicznym, żywiołowością gry i nieprawdopodobną wręcz wrażliwością, wystąpił także w roli komentatora wykonywanych utworów… Beata Buła, Muzeum Saturn, 28.04.2014
Trudno tak naprawdę opisać wrażenia, jakie towarzyszyły publiczności w trakcie tego wieczoru. Bo i trudno opisywać słowami finezyjne interpretacje pianisty, które żadnej klasyfikacji się nie poddają. Spod palców muzyka z instrumentu wydobywały się dźwięki wręcz magiczne i zniewalające - od najczulszych, lirycznych, delikatnych, subtelnych i najsłodszych szemrzących pian (to właśnie chyba nimi Niemczuk rzuca publiczność na kolana) po dźwięki dynamiczne, pełne wzburzenia, tragizmu. I co ważne - te ostatnie, pomimo swojej specyfiki, nie traciły nawet przez ułamek sekundy nic ze swojego piękna, blasku i szlachetnego brzmienia...
Rzucająca się również w oczy (a właściwie "w uszy") nieprawdopodobna wręcz muzyczna wrażliwość połączona z pianistyczną techniką i wirtuozerią jest chyba właśnie tym, co odróżnia wykonywane przez niego utwory od interpretacji tych samych dzieł granych przez niektórych innych (nawet wielu sławnych) pianistów...
(...) Z szacunkiem i pokorą chylę czoła przed Wybitnym Artystą... Ireneusz Szczepaniak, PortalKatowicki.pl, 1.03.2014
Polski pianista Grzegorz Niemczuk, wcześniejszy zdobywca pierwszej nagrody na 40. Ogólnopolskim Konkursie Pianistycznym im. Chopina w Warszawie w 2010 roku, studiuje obecnie pod kierunkiem Jeffreya Swanna. Jako zdobywca pierwszej nagrody Międzynarodowego Konkursu 2013 w Carnegie Hall Niemczuk zaprezentował znakomitą, artystycznie wybitną interpretację Koncertu fortepianowego nr 2 op. 21 Chopina. Część wolna, poprzez ekspresyjne frazowanie i perfekcyjne rubata, brzmiała magicznie niczym Nokturn Chopina. To był Chopin grany na najwyższym poziomie, wysublimowany i subtelny, inspirowany wokalnym bel cantem (Chopin playing of the highest order, refined and subtle, inspired by bel canto singing). Wyszukanym wykonaniem mazurka pianista wydobył w finale czystą esencję tańca.
Grę Niemczuka wyróżniała płynność, niezmiernie szeroki zakres dynamiki – od donośnie rozbrzmiewającego fortissimo po szepczące, delikatne pianissima, różnorodna kolorystyka dźwięków i olśniewająca wirtuozeria (Mr. Niemczuk’s playing was notable for its fluidity, extremely wide dynamic range—from resounding fortissimos to whisper-soft pianissimos, variety of tone colors, and dazzling virtuosity). Michael Sherwin, The Epoch Times, New York, 5.03.2013
W pierwszej kolejności wystąpił w nim pianista Grzegorz Niemczuk, absolwent katowickiej Akademii z klasy prof. Józefa Stompla, odnoszący ostatnio wiele sukcesów (jak choćby w lutym br. zajęcie I miejsca w Ogólnopolskim Konkursie Pianistycznym im. F. Chopina). Zaprezentował przygotowaną w ubiegłym roku na egzamin dyplomowy Fantazję C-dur op. 17, jeden z najbardziej zadziwiających utworów Schumanna (...)
Grzegorz Niemczuk w pełni sprostał niecodziennym wymaganiom tej kompozycji, zagrał ją porywająco, a dodać trzeba, że oznacza to nie tylko pokonanie specyficznych trudności technicznych, ale przede wszystkim zaangażowanie emocjonalne wykonawcy w ekstremalnym momentami natężeniu. Zwłaszcza przejście od płynnego marsza w części II, kipiącego bez mała energią do niebiańsko lirycznego finału (rzadko w muzyce XIX wieku zdarza się finał o charakterze nokturnu) mogło stanowić trudną do przeskoczenia od czysto psychicznej strony barierę. Aleksandra Konieczna, Gazeta – Silesia, nr 73, czerwiec-lipiec 2010
W imieniu organizatorów i melomanów słupskich dziękuję za recital, piękną porcję muzyki, która już od pierwszych dźwięków 'zaczarowała' odbiorców, licznie zgromadzonych w Sali Rycerskiej Zamku Książąt Pomorskich w Słupsku 16 czerwca 2010r. Zainteresowanie koncertem było wyjątkowe, bo zapowiadało piękny wieczór z laureatem 'Estrady Młodych' 43. Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku (2009r.). Brawa 'na stojąco' nie zdarzają się podczas naszych koncertów z cyklu Słupskie Koncerty Kameralne (wykonawcami są młodzi artyści) ale Pana recital zakończył się takim podziękowaniem. Wypowiedzi melomanów po koncercie m.in.: 'od pierwszych chwil skupia uwagę słuchaczy, ma radość grania, gra porywająco, emocjonalnie, gra pięknie, znakomicie się prezentuje, a do tego potrafi interesująco mówić o muzyce, wiele talentów w jednym artyście'. Życzymy Panu wielu, wielu sukcesów na drodze artystycznej i pomyślności w życiu osobistym. Stanisław Turczyk - Prezes Słupskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego, 21.06.2010
Grzegorz Niemczuk zachwyca melomanów swą skromnością, wrażliwością, nie tylko artystyczną, swobodą komentowania wykonywanych utworów - co czyni często podczas swoich recitali. To rzadki dar u muzyków. Skromny, subtelny, niebywale pracowity, precyzyjny, skupiony. Wiesława Konopelska, "Śląsk nr 3 (173), Marzec 2010
10 stycznia wystartował na Śląsku - w dwustulecie urodzin kompozytora - Rok Chopinowski. Ambitny prolog należał do 25-letniego Grzegorza Niemczuka, absolwenta katowickiej Akademii Muzycznej w klasie prof. Józefa Stompla. Solista zainaugurował w Muzeum Archidiecezjalnym comiesięczny cykl "Niedziel z Chopinem" poświęcony artystom młodym, przygotowującym się do Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Niemczuk zaproponował trudny interpretacyjnie i urozmaicony program, na który wybrał chopinowski Nokturn H-dur op. 9, kilka mazurków, "Kołysankę" , "Barkarolę" , "Grand Valse Brillante", etiudy Es-dur i c-moll z op. 10, "Scherzo b-moll" , aby przypieczętować znakomitą dyspozycję brawurowo "husarskim" bisem, mianowicie Polonezem As-dur Op. 53. Utwory te pozwoliły pianisćie ukazać szeroką już skalę doświadczeń, niechybną biegłość i wielki potencjał ekspresji, piękne wyczucie dźwięku i rozumienie estetyki oraz ideowych przesłań kompozytora w kunsztownym diapazonie wiodącym od delikatnych pianissim i liryki poprzez rytmy i żywioły taneczne aż po etos buntu, rozpaczy i heroizmu. Słyszało się natomiast, że ową uniwersalną z ducha i wartości, na wskroś wszakże polską muzykę kreuje polskie serce, za którym stoi tradycja rodzimej "szkoły" chopinowskiej, i zarazem rozległa, kulturowa świadomość literatury pianistycznej od baroku po dzieła nam współczesne (...) Ryszard Gabryś, "Śląsk" nr 3 (173), Marzec 2010 - "Notatnik Kulturalny"
Inaugurację Silesiowych "Niedziel z Chopinem" słusznie powierzono - 10 stycznia w katowickim Muzeum Archidiecezjalnym - artyście rodzimemu i bardzo jeszcze młodemu, być może uczestnikowi jesiennych, światowego zasięgu, dziewiątych igr konkursowych z muzyką Chopina w Warszawie, niedawnemu absolwentowi Akademii Muzycznej w Katowicach Grzegorzowi Niemczukowi. Już wcześniej wiele dobrego o nim słyszałem, a teraz osobiście usłyszałem potwierdzające famę interpretacje ukierunkowane silnie i prawidłowo, bo w zgodzie - jak sądzę - z dyspozycjami i naturą talentu młodego artysty, który stoi wyraziście u progu wysokiej kariery. Od roku 2001 pedagogiem, przewodnikiem i promotorem wybitnych na pewno perspektyw Niemczuka jest Maestro Józef Stompel.
Ciekawy i przemyślnie skonstruowany pod względem dramaturgii, a i tonacyjnie interesująco skorelowany program pozwolił Niemczukowi ukazać rozległy diapazon umiejętności i wyobraźni. Od pierwszych, lirycznych dotknięć akompaniamentu i sposobu konturowania nokturnowego melosu wzbudzał artysta pianistyczne zaufanie i zwyczajną sympatię sali, ujmował komunikatywnością, pieczołowitością gry, pięknym dbaniem o zróżnicowany - w rzeczy samej: po chopinowsku! - dźwięk i koloryt, a także skutecznością artykulacyjnych niuansów ekspresji, już to secco, już con pedale, to znów quasi campane... czytaj dalej  Ryszard Gabryś, Gazeta – Silesia, nr 69, luty 2010
Muzyka Chopina zabrzmi na tym koncercie w interpretacji młodego, charyzmatycznego pianisty, dobrze nam znanego, który na swej grze potrafi skupić uwagę każdego słuchacza. Wychowanek Profesora Józefa Stompla, laureat wielu konkursów muzycznych /krajowych i międzynarodowych/ stale koncertuje w Polsce i zagranicą. Jego interpretacje cechuje szlachetne wirtuozostwo, kontrolowana spontaniczność, młodzieńcza świeżość. Grażyna Brewińska, Silesia Newsletter,  8-12 XI 2009
W ostatni piątek lutego, w Pałacu Pod Filarami, ponownie zabrzmiały dźwięki fortepianu. Na koncert z okazji 199 urodzin Fryderyka Chopina licznie przybyli czeladzcy melomani. Z porywającym recitalem fortepianowym utworów najbardziej polskiego z polskich kompozytorów wystąpił utalentowany Grzegorz Niemczuk - artysta, który dał się już poznać z jak najlepszej strony pałacowej publiczności. Na występ młodego pianisty złożyły się nokturny, mazurki, ballady, walc i polonez; utwory, tak o charakterze dynamicznym, jak i kompozycje spokojne i liryczne. Słuchacze wśród których znalazła się z-ca Burmistrza Miasta Czeladź, Pani Anna Ślagórska docenili muzyczny kunszt Grzegorza Niemczuka owacją na stojąco. Na koniec artysta podbił serca słuchaczy brawurową wirtuozerią w zagranej na bis Etiudzie rewolucyjnej. www.starostwo.bedzin.pl 3.03.2009
W piątkowy wieczór 27. lutego, w Pałacu pod Filarami rozbrzmiewały dzieła Fryderyka Chopina. Ich wykonawcą był Grzegorz Niemczuk, młody, utalentowany pianista. Tuż po godzinie osiemnastej, dźwięki fortepianu wypełniły wnętrze, a zgromadzona publiczność uległa nastrojowi słuchając w skupieniu pięknej muzyki. Artysta nie ograniczył się jedynie do zagrania utworów Chopina. Obie części swojego występu rozpoczął od krótkiego wprowadzenia. Opowiadał o tym co zagra. Przytoczył także kilka anegdot związanych oczywiście z tematem koncertu. Swoim występem dostarczył słuchaczom niezapomnianych wrażeń. Artysta zaprezentował zróżnicowany repertuar, grając zarówno trudniejsze w odbiorze utwory fortepianowe, jak też i te lżejsze, taneczne jak polonez, walc czy mazurki. Grzegorz Niemczuk, który już po raz trzeci zagrał dla czeladzkiej publiczności to nie tylko wrażliwy i utalentowany pianista, który przygotowuje się do Konkursu Chopinowskiego, ale także miły, uprzejmy i skromny człowiek. Apolonia, 1.03.2009
Grzegorz Niemczuk, wybitnie utalentowany pianista, laureat wielu konkursów pianistycznych w kraju i Europie, wystąpił 29 lutego br. w pałacu "Pod Filarami" z recitalem, podczas którego wykonał utwory Scarlattiego, Liszta i Chopina. Był to niezwykły koncert, bowiem Grzegorz Niemczuk nie tylko był wykonawcą, ale także w zajmujący sposób opowiadał o kompozytorach i przybliżał tajniki powstawania utworów. Taki sposób prowadzenia koncertu spodobał się dość licznie przybyłej publiczności, a i sam artysta dobrze czuł się w podwójnej roli: wykonawcy i komentatora. Recital zakończył się bisem, podczas którego melomani usłyszeli brawurowo wykonany Polonez As-dur Fryderyka Chopina. WK - "Echo Czeladzi" - Nr 10, marzec 2008
Młodziutki Grzegorz Niemczuk, jeszcze uczeń Liceum Muzycznego w Katowicach, zaimponował bardzo ostrożną ale mądrą i wyważoną grą oraz niemałymi już umiejętnościami. Ujął zwłaszcza subtelną i delikatną interpretacją Etiudy f-moll "La leggierezza" F. Liszta. Kazimierz Kościukiewicz, "Gazeta Wrocławska", 27.08.2002

Muzyka to prawo moralne.
Daje duszę światu, skrzydła rozumowi,
pobudza i rozwija wyobraźnię,
czyni życie lepszym i weselszym.
Platon